"Małe, wielkie rzeczy" Jodi Picoult.


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka.
Liczba stron: 608

Ostatnią książką Jodi Picoult "Już czas" byłam zawiedziona. Jednak nadal z niecierpliwością czekałam na jej nową powieść. Jak tylko dowiedziałam się o premierze jej nowej książki, odliczałam dni do tej daty. Czy warto było czekać?

Jodi Picoult jak w prawie każdej książce zastosowała narrację trzyosobową. Dzięki temu możemy poznać historię z każdej strony, oczami głównych bohaterów. W tej książkę poznajemy Ruth - ciemnoskóra położna z dwudziestoletni stażem. W pełni oddaną swojej pracy. Turk - nacjonalista, wrogo nastawiony do ciemnoskórych czego nawet nie próbuje ukryć. Kennedy - prawniczka, która postanawia wesprzeć Ruth i podejmuje się jej obrony.

Wszystko zaczyna się z chwilą gdy na świat przychodzi dziecko Turka i Brit. Mężczyzna widząc jak Afroamerykanka zajmuje się jego dzieckiem kategorycznie zabronił zbliżania się ciemnoskórym pielęgniarkom do jego dziecka. Jednak Ruth wiedziała, że to chodzi o nią. W końcu tylko ona jedna była "inna". Czy pogodziła się z tą decyzją? Wszystko się komplikuje gdy po rutynowym zabiegu chłopiec umiera. Ojciec w całej swojej nienawiści oskarża ją o tą śmierć. Od tej pory życie całej trójki się zmienia. Ruth postanawia zaufać swojej białej prawniczce jednak nie przychodzi jej to łatwo. W końcu ona nie wie co czuje osoba, która jest całe życie dyskryminowana tylko z tego powodu, że różni się od większości. Jednak myślę, że właśnie z tego powodu podchodzi ona z rezerwą do swojej obrończyni. Nie wie przecież jakie ma ona zamiary wobec niej. Kennedy zaś nie uważa siebie za rasistkę jednak to spotkanie z Ruth podda w wątpliwość to wszystko w co do tej pory wierzyła.

Autorka oczami prawniczki pozwoli nam zrozumieć jak działa ten świat. Pomoże zrozumieć na czym polega rasizm. Dzięki Ruth wprowadzi nas w świat ciemnoskórych. Dowiemy się z czym muszą się zmagać na co dzień. Turk znowu pokaże nam na czym polega cała ta nienawiść, działania nacjonalistów. Jednak i on dostanie lekcję z życia.

Książka zmusza nas do refleksji nad sobą, nad swoją tolerancją i nad tym jakimi my jesteśmy ludzi. Czułam złość na Turka. Na to jak zadawał ból innym. Jego nienawiść budziła we mnie odrazę. Chociaż powinno się jemu współczuć to raczej Ruth wywołała te uczucia. Na szczęście w całej tej historii znajdzie się ktoś kto zechce jej pomóc.

Jak to wszystko się zakończy? Oczywiście, że nie zdradzę. Mogę tylko powiedzieć, że nie zawiodłam się. Jodi nadal pozostaję tą Jodi Picoult, którą lubię najbardziej. Aż dziw bierze, że ktoś kto nie urodził się ciemnoskórym może tak dobrze opisać to co czuje ta osoba!


Komentarze

  1. Zdecydowanie nie moja tematyka:) jednak fajnie opisałaś;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedys zaczytywałam się w Jodie Picoult, ale jakoś mnie zmęczyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. szczerze, to nie słyszałam o tej autorce. Jednak sama okładka mnie zachęca! (a mówi się, by nie oceniać książki po okładce haha). Widze też pozytywne opinie na temat tej autorki, wiec byc moze siegne :)


    www.olabrzeska.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam, ale chyba warto nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, ale słyszałam dobre recenzje. Chyba czas się przekonać

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam wogole autorki, chociaż czytając komentarze innych - pewnie powinnam🙂 Historia świetna, sama często byłam swiadkiem rasistowskich historii moich znajomych, wiec temat nie jest mi obcy🙂

    OdpowiedzUsuń
  7. Co prawda przeczytałam zaledwie kilka powieści tej autorki, jednak każda z nich trafiała w mój gust czytelniczy. Jestem przekonana, że podobnie będzie w tym przypadku, dlatego nie mogę doczekać się kiedy ta książka wpadnie w moje ręce :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta książka musi być genialna. Jak tylko znajdę czas, muszę zabrać się za czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najpierw skończę czytać książki Diane Chamberlain, a później powyższej autorki :) Ta publikacja szczególnie mnie zainteresowała, podejmuje bowiem ważny, aktualny temat - temat tolerancji.

    OdpowiedzUsuń


  10. Lubię książki tej autorki, ale podobnie jak Ty byłam rozczarowana książka "Juz czas"moje ulubione książki tej autorki to "Bez mojej zgody" i "Karuzela uczuć ", po przeczytaniu Twojej recenzji chyba skuszę się i na tę nowość, dziękuję 😊

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz