5 przydatnych aplikacji na telefon!


W dobie smartfonów, iphonów i innych tego typu gadżetów tworzy się coraz więcej aplikacji na nasze urządzenia. Nie które z nich są zbędne i nie warte uwagi, ale znajdą się wśród nich i takie perełki, które mogą przydać się nam nawet i w codziennym życiu. Skoro mogą nam ułatwić chociaż troszkę życie to czemu nie skorzystać? Przedstawię wam 5 przydatnych mi aplikacji. Znajdzie się ich zapewne więcej,ale to o nich już kiedy indziej. (kolejność przypadkowa)

1. RETRICA
Jest to program do robienia i edycji zdjęć. Można albo zrobić zdjęcie z wybranym efektem, albo przerobić już te, które zrobiliśmy wcześniej. Ma wiele opcji kolorystycznej,więc myślę, że każdy znajdzie to co lubi najbardziej. Można też skorzystać z opcji zrobienia serii zdjęć. Niestety buziek, obrazków, ramek tu nie znajdziemy. Chyba, że jeszcze ich nie wynalazłam.




2. SplendDO (lista zadań)
Z moją sklerozą zapisywanie tego co trzeba zrobić jest jak najbardziej wskazane. Ile razy zdarzyło się, że oczywiście zapomniałam co mam DZISIAJzrobić. Owszem przypominałam sobie o tym tylko szkoda, że zazwyczaj po tygodniu, Do tej pory otaczało mnie tysiąc karteczek, które i tak gubiłam,więc nie widziałam w tym większego sensu, a przecież notes "za duży, żeby go wszędzie ze sobą nosić." Odkąd wynalazłam tą aplikację moje problemy się skończyły! Kartek ubyło, a wszystko mam w jednym miejscu. Na telefonie! Aplikacja ta jest o tyle fajna, że jeżeli już dopiszemy jakieś zadanie to na ekranie głównym wyświetla się informacja ile mamy zadań do wykonania na dzisiaj. (niestety nie mogłam zrobić takiego zrzutu). Sami ustalamy na kiedy dane zadanie mamy wykonać, o której godzinie mamy dostać przypomnienie, a co najważniejsze po wykonaniu zadania wykreślamy je. Czy taka skracająca się lista obowiązków nie jest przyjemna? i dodatkowo wszystko, pięknie możemy podzielić sobie na kategorie.




3. ZDROWE ZAKUPY
W dzisiejszych czasach skład niektórych produktów jest dłuższa niż litania, aż chce się zawołać LITOŚCI! Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że zwykły pączek może mieć w sobie tyle "dobroci". Kiedyś nie zwracałam uwagi na to co jem, a więc zdążyłam się nabawić problemów żołądkowych. Jednak odkąd mam dziecko bardziej uważam na to co kupuję. Spędzam więcej czasu na sprawdzaniu etykiet i na wyborze lepszego produktu (o dziwo jak już kiedyś wspominałam nie zawsze to co droższe jest lepsze). Jednak wiadomo, że nie znam tych wszystkich składników. Wiem, że nie taki diabeł straszny jak go malują i nie wszystkie E są takie nam nieprzyjazne. Jednak, które są te dobre? Z pomocą tutaj może przyjść nam aplikacja "Zdrowe Zakupy" dzięki, której podczas zakupów możemy zeskanować kod kreskowy i sprawdzić co skład danego produktu w sobie kryje. Czy są to dobre składniki, czy lepiej trzymać się z daleka od tego produktu. Dodatkowo możemy ustawić, aby pokazywało nam czy w danym produkcie są obecne np. alergeny. Możemy też zapoznać się z popularnymi E składnikami. UWAGA! do użytku niestety potrzebne jest połączenie z internetem.




4. QPONY
Jak już tak jesteśmy przy zakupach. To kolejną aplikacją, która może nam je ułatwić jest aplikacja QPONY dzięki, której wszystkie aktualne kupony i gazetki mamy w jednym miejscu (możemy, więc uniknąć zbędnej makulatury w domu). Tu nie ma co wiele pisać. Przeglądasz gazetki, łowisz okazję, szukasz kuponów zniżkowych .. przyjemnych zakupów :) dodać trzeba, że dobrą opcją jest dodanie ich do ulubionych, żeby później ich nie szukać.




5. LISTONIC 
Jakoś tak zakupowo nam się zrobiło. To chyba uzależnienie. Jednak kolejną aplikacją jest LISTONIC dzięki, której zrobimy sobie dobrą listę zakupów i o niczym nie zapomnimy (no chyba, że zapomnieliśmy tego dopisać do listy!) Listy możemy sobie podzielić na kategorie. Np. apteka, supermarket. Dzięki czemu mamy uporządkowane co gdzie mamy kupić. Produkty również podzielone są na kategorie np. nabiał, apteczka itp. Możemy również ich ni szukać tylko samemu wpisywać. Po zakupieniu danej rzeczy zaznaczamy, że już to zrobiliśmy i możemy już usunąć ją z listy żeby wiedzieć co nam zostało do zabrania. Dodatkowym atrybutem są, krótkie ciekawostki, które nam mogą pomóc np. w zachowaniu świeżości danych potraw. Jednak jest jeszcze jedna opcja, a nawet dwie o, których muszę koniecznie wspomnieć. Pierwsza to to, że możemy sobie znaleźć w aplikacji przepis i .. zamienić go na listę zakupów, dzięki czemu kupimy wszystko co do danej potrawy nam potrzebne. Natomiast dzięki drugiej możemy sobie sprawdzić w jakich sklepach są aktualne promocje na rzeczy z naszej listy.



To 5 aplikacji, które bardzo cenie. Nazwy są takie jak po zainstalowaniu na telefonie. Może wy macie jakąś ciekawą aplikację na telefon? Chętnie wypróbuję. 


Komentarze

  1. Ja uwielbiam instagram, jestem chyba bardziej uzależniona niż od fb ;)
    do tego niezbędny jest mi notatnik, mam evernote i ze wszystkich, z jakich korzystałam, jest najlepszy. z retrica korzystam, choć mam jeszcze dużo innych aplikacji do obróbki zdjęć i robienia kolaży. Do tego dodam aplikację do monitorowania cyklu i mnóstwo dziecięcych 9ale to pewnie temat na oddzielny wpis) ;)

    szukałam ostatnio aplikacji zakupowej, chyba skorzystam z twojej podpowiedzi. Qpony też chyba zainstaluję, bo do mnie nie przychodzą żadne ulotki reklamowe i nie wiem, co i gdzie najtaniej kupić.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam pojęcia o istnieniu którejkolwiek z tych aplikacji - ale pewnie dlatego, że nieco bardziej zaawansowany model telefonu mam stosunkowo od niedawna, a we wcześniejszym chyba nawet nie dało się tylu różnych opcji zainstalować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja korzystam z Trello do robienia list — niedawno odkryłam tą apkę i jest dla mnie w sam raz. Mam też Google Keep, ale jakoś nie do końca mnie przekonują. Mam już chyba po prostu dość googlowskich narzędzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Retrica miałam jakiś czas w telefonie, ale że jej nie używałam to ją usunełam. O pozostałych aplikacjach dowiedziałam się z Twojego bloga. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Retrica miałam jakiś czas w telefonie, ale że jej nie używałam to ją usunełam. O pozostałych aplikacjach dowiedziałam się z Twojego bloga. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz