7 rzeczy, których zazdroszczę mojemu dziecku


Chyba każdy ma czasami takie chwile, że chciałby cofnąć czas i z powrotem być małym dzieckiem, którego życie wydaje się być bezproblemowe. Kiedy patrze tak z boku na mojego, bawiącego się synka dochodzę do wniosku, że mu zazdroszczę tego dziecięcego świata. Co tak najbardziej mi w tym życiu odpowiada?

SEN
Jak pisałam wcześniej, ostatnio szkoda mi czasu na sen. Jednak są takie dni gdy najchętniej bym nie wstawała z łóżka i wtedy nie trzeba by mi było 10 razy powtarzać, żebym się położyła. Dziecko jak to dziecko spać może w każdej chwili i ile chce. Szkoda, że nie zawsze chce z tego skorzystać.

DOBRA PAMIĘĆ
Mój syn ma dobrą pamięć, która u mnie zaczyna szwankować. Potrafi zapamiętać co mu obiecałam dwa dni temu o czym Ja już dawno zdążyłam 10 razy zapomnieć. Nie ma szans, aby go czymś przekupić, a on o tym zapomniał. ZAWSZE się upomni. Taka pamięć bardzo by mi ułatwiła życie.

DĄŻENIE DO CELU
Dziecko jak coś chce to, to w końcu zrobi i nie ważne, że po drodze tysiąc razy się potknie. W końcu dojdzie do celu. Mi niestety często tej determinacji brak i poddaje się za w czasu. Chciałabym chociaż w połowie być tak zawzięta jak moje dziecko. 

BEZTROSKA
Tego chyba najbardziej zazdroszczę. Dziecko nie musi się niczym przejmować - oczywiście ma swoje dziecięce problemy, które dla nas są błahostką - jednak problemy rachunków do opłacenia, kredyt na dom czy inne dorosłe sprawy ich nie obchodzą. Czasami fajnie by było się tak odłączyć od problemów. "ŻYJ CHWILĄ" - idealnie określa codzienność dzieci. My martwimy się o przyszłość podczas gdy one myślą o tym co jest TU i TERAZ.

CZAS WOLNY
Dziecko tak na prawdę w każdej chwili może robić co chce. Nie musi wykonywać prac domowych. Chce budować z klocków - idzie budować, chce porysować - robi to. Żeby przez chwilę poczytać książkę, muszę ugotować obiad - jeść coś trzeba, wyprać, posprzątać itp itd. Mam wrażenie, że to niekończąca się lista. 

SZCZEROŚĆ
Maluchy mają to do siebie, że jak im coś nie pasuje to o tym mówią głośno (oj czasami baaardzo głośno) i nikt nie ma im tego za złe. Czasami człowiek też ma ochotę coś wykrzyczeć, ale w obawie przed reakcją powstrzymuje się. Przez to często dochodzi do nieporozumień. Bo czy nie lepiej wszystko sobie od razu wyjaśnić?

CIESZENIE SIĘ Z MAŁYCH RZECZY
Z mijającym czasem człowiek chce więcej i więcej i przestaje zauważać i cieszyć się z tego co ma. Dzieci potrafią dostrzec w małych rzeczach to co najlepsze. Powinniśmy się od nich tego uczyć bo te najmniejsze rzeczy czy gesty są tak na prawdę są najpiękniejsze. 

Mówią, że dzieci biorą z nas przykład, a może w drugą stronę też to powinno zadziałać? Nie które z tych rzeczy można zmienić w naszym życiu, więc czemu nie spróbować? Czy jest coś czego Ty zazdrościsz swoim dzieciom? Może coś byś dodała do tej listy? 

Komentarze

  1. Tak, cudownie byłoby znów być dzieckiem, być beztroskim i cieszącym się z każdego kamyczka maluchem. Co bym dodała? Chciałabym mieć tyle siły i energii co moje dzieci ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jak mogłam zapomnieć o energii :)

      Usuń
  2. Oj ja chyba najbardziej ostatniego punktu. Niecierpię tego, że dorosłość tak wiele w nas psuje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Po przeczytaniu posta stwierdzam, ze chyba jednak jestem dzieckiem;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest wiosna, znów mam w sobie małe dziecko cieszące się na widok każdego pączka na drzewie 🙂

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej dzieckiem bym już nie chciała być, ale do czasów studenckich chętnie bym się wróciła;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem bycie rodzicem daje nam chociaż namiastkę dzieciństwa, zabawy z dzieckiem, czasem trzeba przystanąć i zachwycić się małymi rzeczami razem z naszą pociechą.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz