Ciąża z nakazem leżenia, czyli ..


12 pomysłów na to co robić, żeby nie zwariować?
Niestety i ta ciąża mnie nie oszczędza. Dopiero 25 tydzień, a już zaczynają się schody. Dostałam przykaz, żeby jak najwięcej odpoczywać W pierwszej ciąży leżałam bez przerwy 5 tygodni. Z drugą o tyle gorzej, że starsze dziecko domaga się uwagi. Jednak na szczęście istnieje przedszkole i czas który on w nim spędza mogę poświęcić na leżenie. Odpoczynek jest fajny, ale do czasu bo w końcu i on nam się znudzi. Co w takim razie można robić, żeby nie zwariować?

1. Czytanie książek - to zdecydowanie numer jeden. Zdążyłam już przeczytać 11 książek i jeszcze mam trochę zaległości do nadrobienia. Po porodzie będzie z tym ciężko, więc to najlepszy czas, żeby podgonić zaległą lekturę.

2. Oglądanie filmów/seriali - to tak samo jak z książkami. Jeżeli czeka na Ciebie zaległy sezon ulubionego serialu to czemu go w końcu nie obejrzeć? Korzystaj póki możesz.

3. Spanie - mówią "wyśpij się póki możesz. Po porodzie będziesz się modliła o chwilę snu." Po pierwszym porodzie to się nie sprawdziło bo mój synek okazał się śpiochem jak mama. Wiem, że tym razem może być inaczej jednak jakoś szkoda mi czasu na sen. Mogę tego żałować. Jednak uważam, że wyspać się nie idzie "na zapas". 

4. Porządki na komputerze - nazbierało mi się różnych "śmieci", zdjęć, itp. Najwyższy czas uporządkować to co już dawno powinno zostać posprzątane bo rzeczy przybywa i bałagan robi się jeszcze większy. Jeżeli też masz z tym problem to pora na porządki!

5. Kurs on-line - kiedyś, milion lat temu zaczęłam kurs online. Przydałoby się go ukończyć bo zawsze COŚ mi przeszkadzało. Tu praca, tu dzieckiem trzeba było się zająć. Za nie długo będzie trzeba się zająć dwójką i nie wiem kiedy będę miała czas go ukończyć. 
Jeżeli chcesz się rozwijać w jakimś kierunku, pomyśl o tym samym. Taki kurs może okazać się dobrą inwestycją w siebie. 

6. Przeglądanie olx/allegro itp - ostatnio to się stało moim hobby W poszukiwaniu ciuszków i innych gadżetów. Dzięki temu np. trafiłam z okazja przy zakupie wózka czy właśnie ciuchów dla dzieci. Jednak nie należy z tym przesadzać bo pieniążki też się kiedyś skończą. 

7. Nadrobienie nowinek - koleżanka pyta czy próbowałaś już pisak z płynnym ABSem? Odpowiadasz ze spokojem "nie, jeszcze nie miałam okazji" a tak na prawdę nie wiedziałaś, że coś takiego jest i zastanawiasz się jak to właściwie działa? Nie martw się. Masz czas, żeby nadrobić wszystkie nowości, ciekawostki.
Moim ekspertem jest Marta. Zawsze Ją najpierw pytam i już wiem czy coś warto czy nie warto mieć!

8. Blogowanie - to się tyczy zwłaszcza mnie! zawsze coś zabierało mój czas na napisanie nowego posta. Ostatnio pochłonęły mnie książki, ale mam nadzieje, że całkowicie mnie nie skradną! 
Jeżeli też masz zaległości blogowe to bierz się za pisanie.

9. Układanie puzzli - nie da się? Wszystko się da! można wrócić do ulubionego zajęcia z dzieciństwa. Już jedne puzzle zdążyłam ułożyć. 

10. Tworzyć - ten punkt tak na prawdę zależy od Ciebie i Twojej wyobraźni. Możesz pisać, wyklejać, rysować itp. Może pomysł na jakąś nową zabawkę dla dziecka Ci wpadnie do głowy? Rusz głową i do dzieła! 

11. Stworzyć książkę kucharską - nie masz pomysłów na obiady? Zawsze masz z tym problem? Masz czas, żeby pogrzebać w internecie i poszukać ciekawych przepisów, które w przyszłości będziesz mogła wypróbować.

12. Rozwiązywanie krzyżówek/zagadek itp. - pokochałam dzięki tacie. Kiedyś rozwiązywałam po 20 krzyżówek na dzień. Jeżeli też lubisz takie rzeczy i nie boisz się trochę pogłówkować przy trudniejszych zagadkach to zajęcie idealne dla Ciebie. 

Oto moich 12 sposobów jak odpoczywać i nie zwariować. Może macie jakieś inne pomysły? Oprócz tego można też leżeć i narzekać jak to nam źle. Wiem, że ciężko tak nic nie robić, ale właśnie dałam przykłady jak rozwiązać ten problem. Mam jednak nadzieje, że wasze ciąże są "nudne" i bez żadnych niespodzianek! 

Komentarze

  1. Co prawda nie miałam nakazu leżenia, ale na koniec ciąży kilka tygodni spędziłam w szpitalu. To był prawdziwy koszmar. Każdy dzień taki sam. Niby był laptop, ale długo nie mogłam siedzieć, kręgosłup bolał od tych łóżek, krzeseł, od ciężaru mojego własnego, od wszystkiego. Myślałam, że się zanudzę. Kilka tygodni przygnębienia. Myślałam, że oszaleję z nic nie robienia. Łatwiej by mi było leżeć w domu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja przez całą ciąże byłam bardzo aktywna, ale wiem, że gdyby była taka konieczność to dla dobra dziecka można przeleżec całe 9 miesięcy. I dobrze, że wiele rzeczy można kupić przez internet, bo dzięki temu takie mamy nie omija także przyjemność kompletowania wyprawki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w pierwszej ciąży musiałam leżeć przez około 2 miesiące. Myślałam, że kota dostanę, ale miałam podobne zajęcia do Twoich.
    Obecna ciąża jest mniej problematyczna, ale z racji posiadania już dziecka, które nie chodzi jeszcze do przedszkola, przechodzę ją dużo gorzej i jestem bardziej zmęczona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet sobie nie wyobrażam, jak trudno musi być przetrwać ten czas. Nie mam tu na mysli leżenia, a towarzyszącej obawy o dobro dziecka. Na pewno Twoje przykłady i propozycje przydadzą się niejednej mamie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz