'Zamknij oczy" Sophie McKenzie


Geniver wiodła szczęśliwe życie. Miała o wspaniałego męża i właśnie oczekiwali narodzin swojego dziecka. Jednak los chciał inaczej. Niestety nie dane jej było usłyszeć płaczu swojego dziecka przy porodzie. Jej ukochana córeczka urodziła się martwa. Świat bohaterki się zawalił. Wiedziała, że nic gorszego nie może jej spotkać. Czy aby na pewno ? 

8 lat minęło odkąd Geniver straciła swoje dziecko. Podczas gdy ona próbowała jakoś sobie poradzić, jej mąż - zdawałoby się - pogodził się z tą utratą. Namawia żonę na kolejne - nieskuteczne - próby zajścia w ciążę, pomimo jej oporu i wahań. Dlaczego tak usilnie pragnie tej ciąży?
Pewnego dnia jej życie zawaliło się po raz drugi od tego nieszczęśliwego dnia bowiem w drzwiach stanęła kobieta, która twierdzi, że jej córka żyje. "Twoja córki Beth żyje" - te słowa wystarczyły, aby po raz kolejny jej ledwo poukładane życie legło w gruzach.  Jak to jej dziecko żyje? Bawi się gdzieś , z kimś podczas gdy ona tak cierpi po jego utracie? Jak to wszystko jest możliwe? 

Książka niesamowicie wciągająca już od początku. Jest napisana w tak ciekawy i intrygujący sposób, że nie sposób się o niej oderwać. Zaskakujące wątki, których bym się nie spodziewała. Główny temat przeplatany jest wspomnieniami z dzieciństwa.. czy aby na pewno z dzieciństwa? i czyje to wspomnienia? Czytając książkę wierzyłam, że to wszystko okaże się złudzeniem, a jednak koniec mnie tak zaszokował, że aż żałowałam, że ta książka się skończyła. 

Na książkę trafiłam przypadkowo w bibliotece, ale dzięki niej wiem, że muszę bliżej przyjrzeć się twórczości autorki. Nie chce wam więcej zdradzać bo tą książkę po prostu trzeba przeczytać! (jednak zacznijcie ją jak macie więcej czasu wolnego bo nie łatwo się z nią rozstać).


Komentarze

  1. Masz dar wyszukiwania książek, które zaraz po twojej recenzji chcę przeczytać :) już szukam ebooka :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz