Jak pomóc dziecku w nauce mowy?

   


Jak już wspominałam jesteśmy na etapie ćwiczenia mowy bo niestety z tym u nas kiepściutko. Nie przejmuje się tym bo każde dziecko ma swoje tempo, ale zawsze można poćwiczyć poprzez zabawę? O książeczkach, które pomagają nam w nauce wspominałam w poprzednim poście, a dokładnie TUTAJ. Jakie zasady jeszcze stosujemy? 

MÓW DO DZIECKA PO POLSKU NIE PO "DZIECIĘCEMU".
Wyobraź sobie, że rozmawiasz z kimś, a on nagle zaczyna mówić do Ciebie "Plosie", "Ciemu". "Po cio" i tak po raz drugi, piąty i dziesiąty. W końcu zaczynasz się zastanawiać czy ta poprawna polszczyzna, jest w rzeczywiście taka poprawna? Czy te proszę to na pewno PROSZĘ, a nie plosię jak mówią inni? Dziecko, które dopiero co uczy się języka wzoruje się na nas. Jeżeli zaczniemy do niego mówić niepoprawną polszczyzną tylko zdrobnieniami, sam zacznie tak mówić i wejdzie mu to w nawyk. Bo skoro dorośli tak mówią to tak musi być! 
Sama się łapałam na tym, że skoro F. gdy jest zimno mówi Si to ja odpowiadałam mu w jego języku, "Tak, kochanie jest Si, więc trzeba się przykryć". Nie wiem czemu, ale jakoś strasznie szybko słownictwo F wchodziło mi w nawyk, ale zaraz się poprawiałam bo przecież ZIMNO to ZIMNO nie Si, Ja to wiem, F. niekoniecznie. Dlatego już odzwyczaiłam się od tych wszelakich zdrobnień. 

WYSŁUCHAJ DZIECKO, NIE KRYTYKUJ!
Dzieci zawsze mają dużo do powiedzenia, więc dajmy im się wygadać. Nawet jeśli połowa z tych słów jest w języku chińskim. Coś tam zawsze zrozumiesz. Zadawaj dziecku pytania i zachęcaj aby na nie odpowiadało. Nie krytykuj jeżeli czegoś nie potrafi powiedzieć. Nie pośpieszaj. To tylko pogorszy sprawę i zniechęci do prób bo skoro mówi źle i za wolno to czemu ma to robić i złościć rodziców? 

CZYTAJ, POKAZUJ, OPOWIADAJ, PYTAJ UCZ!
CZYTAJ jak najwięcej. Niech codziennie czytanie przed snem stanie się waszą tradycją. POKAZUJ obrazki w książkach. Najlepiej do tego nadają się książki bez tekstu z samymi obrazkami. OPOWIADAJ co się na nich dzieje, co się może stać. Wymyślaj historyjki i używaj jak cech osób i przedmiotów np. miła pani, smutny chłopczyk. PYTAJ co dziecko widzi na obrazku, gdzie się znajduje dana rzecz. UCZ rymowanek, wierszyków wyliczanek, ale nic na siłę! Najlepsza jest nauka poprzez zabawę i do tego się stosuje! :)

To by było na tyle zaasad, którymi się kieruje. Co byście dodały do tej listy?

Komentarze

  1. Podpisuję się po wszystkim! Bardzo fajnie to podsumowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  2. moje dwie córy zaczęły mówić pełnymi zdaniami, bez problemów gdy skończyły dwa latka, wcześniej to tak dość słabo...jakby jakaś blokada im się w tym momencie otworzyła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie skomentowałam od razu, bo musiałam się zastanowić, jakie jeszcze mogę ci podać metody na szybką naukę mowy... I właściwie nie wymyśliłam nic nowego - trzeba z dzieckiem rozmawiać (normalnie), dużo rzeczy mu pokazywać, objaśniać, oglądać książeczki takie jak te, które pokazałaś poprzednio. Od urodzenia ciągle nadaję do moich synów, opowiadam, co robię w danym momencie (np. ubijam teraz jajko, będziemy robić nalesniki, itp). Widzę, że Franek ma olbrzymi zasób słów i codziennie mnie zadziwia. Od kilku dni króluje słowo "rzeczywiście" jako potwierdzenie danego faktu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć! Ciekawy blog! Co do mowy to rzeczywiście możemy ją wspierać. U nas sprawdziło się też czytanie książeczek z sylabami ("Kocham czytać"), które nie tylko służą do nauki czytania ale też do nauki wymawiania dla najmłodszych. Polecam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz