5 sposobów na odporność!


Nadeszła jesień. Niby piękna, złota, a co za tym idzie? Sezon na przeziębienia, choroby. Jednak one nam nie straszne .. ponieważ mam kilka (domowych) sposobów na te dolegliwości. 


1. SYROP Z CEBULI - szybki, smaczny, zdrowy. Zawsze mama nam go robiła gdy pojawiały się pierwsze odznaki przeziębienia. Teraz Ja robię go Filipkowi. Jak się go robi? Nic prostszego. Pokrojoną cebulę wsadzamy do słoika i zasypujemy cukrem bądź zalewamy miodem i czekamy, aż puści soki. Uwielbiam ten smak i Fifi też z ochotą go pije - wołając mniam, mniam.

2. CZOSNEK - to, że czosnek jest świetny na odporność każdy wie. Jednak wiadomo też, że dziecko nie chętnie go zje bo przecież to ostre. Naszym sposobem jak przemycić ten składnik jest nie co innego jak .. SOS CZOSNKOWY. Trochę jogurtu ze startym czosnkiem można dodać do ziemniaczków, naleśników. Zdrowe, pyszne i .. zjedzone. :)

3. SOK Z MALIN - najlepszy jest ten domowy, zrobiony ze świeżych malin. Tego roku dostaliśmy mały zapas od mojej mamy, który już niestety został zużyty. Na następy rok mam plan narobić taki zapas, aby nam starczył. Sok ten jest idealny do herbatki

4. MIÓD - no i nasz słodki miodek. W dzieciństwie pamiętam jak zajadałam chleb z miodem jako smakołyk. Teraz praktykujemy miodek do herbatki lub do mleka. Ewentualnie zajadamy paluchami prosto ze słoika.

5. CYTRYNA - no i nasza kwaśna cytrynka. Jak Fifi był mniejszy to potrafił podjeść trochę bez skrzywienia. Obecnie pozostaje nam dodawanie soku z cytrynki do herbatki do czego się świetnie nadaje. 

Dodatkowym plusem jest to, że jemy dużo warzywek i owoców. Po co suplementować witaminy skoro można je nabyć w naturalny i pyszny sposób :)

Komentarze

  1. Bardzo fajne podsumowanie. Co z tym suplementowaniem? my się wspomagamy farmaceutykami w okresie jesienno-zimowym. Lato było suche - warzywa nie nadawały się do przechowywania w piwnicy. Marchewki, pietruszki, pory - wszystko do tej pory miałam swoje. Obecnie kupuję - a nie jestem na tyle pewna ich "czystości" i pewnego źródła, że wszystkie witaminy z nich się przyswoją. To samo z owocami - jemy wszystko sezonowo. Teraz pora cytrusów, także witaminizujemy się :D U nas czosnek i cebula nie przejdą :/ miód - tak, ale to od niedawna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zadeklarowaną zwolenniczką naturalnych metod . Wszystkie przez Ciebie wymienione bardzo cenię i używam i święcie wierzę w ich dobroczynne działanie :)))
    Pozdrawiam cieplutko, Agness :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam sok z malin, zrobiony w sierpniu. :) niestety tylko 5 buteleczek, ale to jak drogocenne skarby :) Przydają się na wzmocnienie odporności.

    OdpowiedzUsuń
  4. sok z malin pijemy bardzo często, a w czasie choroby litrami ;) Franio lubi miód, wyjada paluszkami, dodaję mu do napojów. Niestety z naturalnym suplementowaniem u nas jest problem, bo w bułce czy jogurcie zbyt dużo witamin nie ma... A niewiele więcej ten mój gagatek ostatnio je... Za to z aptecznych suplementów używam od kilku miesięcy syropu OmegaMed i rybek z tranem Mollersa i do tej pory jakoś choroby Frania omijają.

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnio robiłam syrop z cebuli i syrop z buraka :) ten drugi chyba lepszy ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz