Czytnik vs. tradycyjna książka

Kto mnie zna, wie jaką jestem miłośniczką książek. Lubię czytać i staram się to robić w każdej wolnej chwili. Czasami zmęczenie wygrywa, ale ostatnio powróciłam do tego ukochanego zajęcia i pochłaniam książki jedna za drugą.

Do pracy dojeżdżam autobusem. Trochę czasu droga mi zajmuje, więc aby nie tracić tego czasu zawsze brałam ze sobą książkę co wiązało się z dodatkowym bagażem, ponieważ w torebce mi się nie mieściła. Ostatnio dostałam prezent od mojego M. - czytnik ebooków.  Dotychczas nie brałam pod uwagę tego urządzenia, ale po przeczytaniu pierwszej książki przekonałam się w 100%, że to dobra inwestycja. 

ZALETY: 
Zajmuje o wiele mniej miejsca niż tradycyjna książka dzięki czemu mieści mi się do torebki i nie muszę brać ze sobą dodatkowego tobołku do pracy 
- Wszystkie książki mieszczą się w jednym urządzeniu co za tym idzie? Nie potrzebuje dodatkowych półek/komody, aby pomieścić moje wszystkie zdobycze
- Książki czyta się szybciej niż przy tradycyjnej książce - przynajmniej takie mam wrażenie
- Bateria trzyma bardzo długo - czytając książkę nie zniknęła mi jeszcze ani jedna kreska
- Nie muszę się zastanawiać jaką książkę wziąć ze sobą na wakacje - mogę mieć wszystkie w jednym miejscu
- Książkę mogę mieć od razu nie ruszając się w domu, korzystając z internetowej księgarni

WADY
- w razie wyładowania baterii trzeba zapewnić zasilanie!
- mój model akurat nie ma podświetlenia co nie jest dla mnie niezbędne, ale w pewnych sytuacjach byłoby przydatne
- jeżeli się uszkodzi to nie będzie możliwości czytania książek - co przy tradycyjnych książkach jest niemożliwe 
- nie czuć tego magicznego zapachu książek i nie ma możliwości przewracania stron czego też czasami może brakować takiemu miłośnikowi książek jak Ja


Czy to znaczy, że całkowicie zrezygnowałam z tradycyjnej książki? NIE! nawet taki czytnik, który ma wiele zalet nie jest w stanie jej zastąpić. Czytnik jest idealny na podróże - pod warunkiem, że jest naładowany i nie podróżuje się nocą.

a wy? Wolicie tradycyjną książkę czy czytnik? a może planujecie dopiero go zakupić? 

Komentarze

  1. Czytnik to świetna rzecz, ale nie zamiast a oprócz książki papierowej ;-) ja czytnika używam w nocy, zeby nie budzić nikogo lampka, na urlopie, czekając do lekarza... A kanapa w domu łączy się tylko z książka tradycyjna, na czytniku w dzień czytać nie umiem..
    Ale bywa tez złośliwy ;-) kiedyś na dwutygodniowy urlop wzięłam tylko czytnik i już w pierwszym tygodniu się zepsul, z małą pomocą męża i zostałam bez lektury, nikomu nie życzę ;-) hahaha

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytnik jak alternatywa - jak najbardziej! Co do miejsca w domu, masz rację. Moje książki wylądowały u mojej Mamy w biblioteczce, ale znów uzbierałam u siebie pokaźną kolekcję, a wciąż kupuję :P wierzę, że kiedyś będę miała w domu bibliotekę z prawdziwego zdarzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz