Dzień, który zmienił moje życie.



"Ludzie się nie zmieniają" - mówią. Do tej pory w to wierzyłam. Może ktoś na chwilę staje się kimś innym, ale prędzej czy później wraca do swojego stylu bycia. Takie było moje zdanie na ten temat. Właśnie .. było. Co takiego się stało, że inaczej spojrzałam na ten temat?

Jest taki moment w życiu kobiety, kiedy czas na chwilę się zatrzymuje. Widok dwóch kresek na teście sprawiają, że napływają różne emocje: strach, radość, przerażenie, ciekawość. Pojawiają się też różne pytania. Jak to teraz będzie? Czy sobie poradzę w roli matki? Już w tym momencie stałam się bardziej ODPOWIEDZIALNA. Nie mogłam już myśleć tylko za siebie, ale za maleństwo, które jest częścią mnie.

Przez dziewięć miesięcy kobieta szykuje się, planuje jak wszystko będzie wyglądało. Jednak po swojej ciąży wiem, że niczego nie można sobie zaplanować. Wyobrażałam sobie wspólne spacery z mężem, przygotowywanie pokoju, wyprawki. Los chciał inaczej. Wyprawka skończyła się zakupami przez internet, szykowanie kącika przejął mąż, a wspólne spacery po 5 miesiącu zamieniły się w pobyty w szpitalu i przymusowe leżenie w łóżku. Ciąża ta wykończyła mnie psychicznie i fizycznie, ale dzięki temu dzisiaj jestem SILNIEJSZA i wiem, że mogę znieść wiele.

Po 9 miesiącach przychodzi TEN MOMENT kiedy ujrzenie dwóch kresek nie jest już tą najważniejszą chwilą ciąży. Liczy się tu i teraz. W końcu na świat przyszło dziecko .. MOJE DZIECKO. Teraz ono jest najważniejsze. Moja MAŁA, WIELKA MIŁOŚĆ. 

Od tamtej pory już wszystko wygląda inaczej. Zmieniły się PRIORYTETY. Numerem jeden jest to, aby mojemu dziecku nic nie brakowało. Żeby nasza mała 3osobowa rodzinka była szczęśliwa. Jestem PEWNIEJSZA SIEBIE. W końcu jestem najlepszą matką dla mojego dziecka. Również pokonałam LENISTWO, które towarzyszyło mi przez większość życia.Co za tym idzie - stałam się RANNYM PTASZKIEM. Szkoda mi czasu na sen. Zaczęłam również bardziej DOCENIAĆ męża i to, że jest ze mną, mogę na niego zawsze liczyć i dba o mnie i o naszego synka najlepiej jak potafi. No i przede wszystkim zaczęłam cieszyć się z MAŁYCH RZECZY, których dotychczas nie dostrzegałam.

Chociaż to poród jest tym przełomowym momentem to jednak chwila w, której dowiedziałam się o ciąży sprawił, że się zaczęłam zmieniać. Nadal się zmieniam i ta lista jest na pewno dłuższa, ale to takie najistotniejsze cechy.

Co wy byście dodały do tej listy? Jak Ty się zmieniłaś odkąd zostałaś mamą?

Komentarze

  1. temat rzeka, ale przede wszystkim zobaczyłam, jak wielka jest miłość matki. Tego nie można sobie wyobrazić wcześniej. I jak wielka jest troska i lęk o dziecko, kiedy choruje czy jest mu po prostu źle. Stałam się też o wiele wiele bardziej wrażliwa, płaczę nawet przy reklamie DoveMen ;) No i cóż, bez dwóch zdań pojawienie się drugiego dziecka sprawiło, że czuję się SPEŁNIONA :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tekst! Mnie walka o dziecko i Nasza Córeczka nauczyła pokory i cierpliwości. Nigdy nie myślałam ze kilka godzin snu pozwala się tak szybko zregenerować ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz