Diane Chamberlain "Milcząca siostra"




Co byś zrobiła gdyby całe Twoje życie okazało się jednym, wielkim kłamstwem? Gdyby to w co przez całe życie wierzyłaś okazało się jedynie fikcją?

Na Diane Chamberlain trafiłam przypadkowo, dzięki klubowi „Kobiety to czytają”, ale o nim opowiem kiedy indziej. Milcząca siostra to pierwsza książka od niej, którą postanowiłam przeczytać. Tematyka w 100% moja. Lubię książki poruszające trudne tematy, które sprawiają, że po przeczytaniu nie odchodzi ona w niepamięć tylko zmusza do zastanowienia się nad swoim życiem.
Riley to ambitna Pani psycholog, która dotychczas wiodła spokojne życie. Jej mama nie żyła, a jej siostra popełniła samobójstwo. Pozostali jej tylko tata i brat. Dotąd wiodła spokojne życie, ale wszystko zmieniło się po śmierci Ojca. Na jaw zaczęły wychodzić różne fakty dotyczące jej rodziny. Nagle zrozumiała, że to w co dotychczas wierzyła tak naprawdę nie istnieje. Kto by pomyślał, że chęć uporządkowania dotychczasowego życia po śmierci ojca sprawi, że jej świat legnie w gruzach. Czy poradzi sobie z tym wszystkim? Czy znajdzie oparcie w ostatniej osobie, którą jej pozostała – w swoim bracie? Kim ona tak na prawdę jest?
Nie będę wam zdradzała szczegółów. Książka jest warta przeczytania ze względu na historię. Jednak Ja uwielbiam książki, które są tajemnicze. Takie nad, którymi fabułą się zastanawiam, wymyślam swoją wersję tak bardzo oczywistą, a na końcu okazuje się, że jednak rozwiązanie historii jest inne, zaskakujące. Tutaj niezawodna jest moja ulubiona Jodi Picoult. U Diany Chamberlain mi tego brakowało. Zakończenia, które tak naprawdę ciężko, żeby było inne domyśliłam się już w połowie książki, więc drugą połowę czytałam już nie z takim zaciekawieniem i tak jak myślałam cała reszta potwierdzała tylko moje domysły. Nie mniej ciekawy pomysł na książkę. Czyta się lekko, szybko. Na pewno sięgnę jeszcze po jakąś książkę jej autorstwa. Być może od złej książki zaczęłam.


Komentarze