Bycie miłym to przekleństwo.


Jacqui Marson "Bycie miłym to przekleństwo"

Jak co miesiąc szukając jakiejś ciekawej książki, rzucił mi się w oczy tytuł "Bycie miłym to przekleństwo!" Bez zastanowienia dodałam tą pozycję do koszyka. Czy to były stracone pieniądze? Jak ten poradnik wpłynął na mnie?

Dotychczas byłam sceptycznie nastawiona do tego typu poradników. Myślałam, że czytanie ich to strata czasu. Jednak kiedyś musi być ten pierwszy raz, a że tytuł mnie urzekł to zamówiłam. Z niecierpliwością czekałam, aż do mnie dotrze.
Zawsze byłam miła, pomocna i życzliwa dla innych. Rzadko kiedy odmawiałam pomocy, a przerwać rozmowę? To było nie do pomyślenia. Czekałam, aż ktoś skończy nawet jak się spieszyłam. Jednak nie patrzyłam na to takim kategoriami, że to zła cecha. W końcu po co wprowadzać złą atmosferę?
Już zaczynając czytać tę książkę, przekonałam się, że to coś dla mnie. Opisywała mnie idealnie. Moje potrzeby zawsze na ostatnim miejscu. Z reguły największy problem (chociaż nadal go trochę posiadam) miałam z odmawianiem rodzinie. Chcąc uniknąć nieprzyjemnych sytuacji zawsze się zgadzałam na to co chcieli. Problemem też było to, aby podjąć decyzję w większej grupie. Zazwyczaj przytakiwałam na to co wymyślili, często wbrew swojej woli  z poczuciem, że to wszystko nie jest mi na rękę. 
Książka ta pozwoliła mi spojrzeć na ten problem z innej perspektywy. Zrozumiałam, że nie tylko w okół innych świat się kręci, że mam prawo do swojego zdania. Moje uczucia też są ważne. Od momentu jak ją przeczytałam miałam już parę sytuacji w, których mogłam się wykazać. Mogłam sprzeciwić się grupie głośno wypowiadając swoje zdanie. Co najważniejsze .. nie miałam żadnych wyrzutów sumienia, wręcz przeciwnie. Czułam się wspaniale, że w końcu nie zgodziłam się na coś z czym później bym się źle czuła. Dla innych to bzdety, a dla mnie to już duża zmiana. Czas pomyśleć o sobie!
Polecam tę książkę każdemu kto boryka się z problemem BYCIA MIŁYM. Pozwoli z boku popatrzeć na naszą sytuację i "doradzi" jak sobie poradzić z tą cechą. Opisane są historie z życia innych, dzięki czemu mamy poczucie, że nie jesteśmy z tym sami, a krótkie ćwiczenia pozwalają zacząć pracować nad sobą.
Bo bycie miłym jest fajne dopóki nie staje się przekleństwem! :)

Jak to jest z wami? Macie z tym problem ? Czy może znacie kogoś takiego ? :)

Komentarze

  1. też bym chętnie przeczytała, bo mnie też dotyka przekleństwo bycia miłą wtedy, kiedy nie mam zupełnie na to ochoty. Trochę lepiej jest, odkąd zostałam mamą, nauczyłam się odrobinę asertywności, ale jeszcze dużo muszę nad sobą w tym temacie popracować... Pożycz ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz